pozwolcie ze odswieze watek ;> czy ktos kto tu kiedys pisal, a moze nawet nie pisal dostrzegl u siebie zmiane? np kiedys identyfikowal sie z metalami dzis moze o sobie dumnie powiedziec ze jest rasowym nerdem, lub odwrotnie?

ja ze swojej strony powiem ze jestem wierna moim idealom, wciaz lubie ciezka muzyke, ciezkie buty i dojrzlam do noszenia koszulek zespolow <ale damskie modele i o odpowiednim rozmiarze

>
kiedys unikalam kupowania ubran z nazwami zespolow bo czulam sie ich w jakis sposob niegodna >D w sensie: jak lubie tylko kilka kawalkow, to nie moge sie identyfikowac z zatwardzialymi fanami noszac koszulke zespolu
teraz troche zlagodniala mi ta wizja, choc dalej staram sie kupowac conajwyzej takie koszulki, gdzie znam/lubie kilka plyt/bylam na koncercie/ podoba mi sie wizualnie wzor

najlepiej jak wszystkie te elementy wspolgraja