Mój horror? Od maleńkości uwielbiałam koty. Jakieś 9 lat tamu, nie zapomne tego nigdy, śniło mi się, że sama wracam do domu, a przed klatką siedzi jakieś dziwne stworzenie, podobne do kota. Byłam wtedy nieźle spoźniona. Zwierze momentalnie się na mnie rzuciło z zębami. W czasie kiedy się obudziłam, miałam łzy w oczach a rodzice siedzieli obok mnie i mówili, że darłam się tak jakby mnie zabijali xDDDD Ale teraz coraz żadziej się koszmary, na szczęscie xD
Tłumaczę swoje sny, o ile ja pamiętam, zazwyczaj sni mi się tramwaj lub autobus, a to oznaczało chyba ograniczenie swobody - czyli nażucanie koljnych regół na mnie przez moich starszych, a także zmiany w życiu xD nie ma to jak środki transportu śniące się w nocy xD