Pisałam już w innym temacie o tym i znalazło się wiele odpowiedzi. W końcu cały świat jest uzależniony od dorosłych a także my im podlegamy. Często nie podobają się im nasze zamiłowania czy poglądy, czasami nawet narzucają nam własne. Ale to oni od dzieciństwa nas uczą, że musimy bronić swoich racji - jaka w tym logika? ZADNA!
Interesuje się bardziej mangą i anime od roku. W tym czasie zdąrzyłam już usłyszeć wiecej niz milion razy, że te "bajki" mnie ogłupiają, że niepotrzebnie wyrzucam pieniądze w błoto, bo np mogłabym je zainwestować w "pożadną ksiązkę". Mam już tego dosyć. Oni mimo że nie widzą zadnych efektów swoich poczynań dalej dają mi wykłady, że w tym wieku zamiast siedzieć ciągle w internecie powinnam bardziej interesować się światem czy umawaić się z przyjaciolmi.
To samo jest z muzyką. Gdy tylko puszcze coś głośniej z moich ulubonych płyt, to automatycznie słysze "Scisz te muzyke! Jak ty mozesz tego sluchac, tu nawet melodii nie ma!"
Szczerze, to nie wiem co oni mają do tego, no ale co poradzić, ja ich nie moge zmienić na siłe, ale oni mnie tak

edit (30,08): rodzice i inni - jakie mają zdanie na temat waszych upodobań?