Zamieściłem posta, więc myśle że i ja powinem o sobie opowiedzieć.
Jestem przeświadczony o tym że jestem leprzy od inych nie wiem czemu poprostu czuje sie mądrzejszy, inteligętniejszy, bardziej obeznany z życiem. Pozatym nieznam nikogo bardziej leniwego od siebie. Żyje z dnia na dzień, nie mysle o kłopotach, ciesze sie chwilami, typowy lekoduch. Kocham imprezować i nie wiem czy jest dlamnie coś ważniejsze, 7 dni w tygodniu gruby melanż. Ludzie traktują mnie z szacunkiem, nie dlatego że na to zasłużyłem. Boją sie, nawet nie mnie, to moi znajomi lubia bic ludzi, dla samej przyjemności, wiecznie szukają zaczepki. Jestem sam,chociaż wiem o tym że dziewczyna którą ja kocham kocha i mnie. Ona chce tylko bym był jej, bym przestał ćpać na karzdym kroku podrywać panienki, bym życił lewe interesy. Czesto myśle że to by było dlamnie najleprze, ale niepotrafie zucić życia które tak kocham.
Dobrze mi zrobiło sie tak otworzyć, tylko nie jedzcie mi zabardzo