no wlasnie, czego sie boicie? a moze jednak idziecie przez dzien i przez noc calkowicie bez strachu. nalezycie do odwaznych czy raczej strachliwych, jesli juz do tych drugich to co napawa was przerazeniem? zapraszam do rozmowy o szeroko pojetym strachu ;>
na ten przyklad ja musialabym sie dobrze zastanowic czy sie czegos boje, raczej nie jestem strachliwa choc sa momenty kiedy czuje sie niepewnie ze wzgedu na obrazy przesylane mi przez moja wyobraznie, jednak sa to sporadyczne przypadki ktore zdazyly mi sie 2 moze 3 razy tak bym pamietala.
zaobserwowalam taka dziwna zaleznosc, osoby ktore sa bardziej strachliwe na codzien lubia ogladac horrory, z kolei te co trudniej czyms przestraszyc w zwyklym zyciu ten gatunek filmu raczej omijaja lub patrza na niego sporadycznie czy to sie sprawdza w waszym wypadku, albo wsrod osob z waszego otoczenia?