Miły starszy pan, nikotynowa kotłownia, poważna samurai-chick i nie dający rady umrzeć albinos. Dołożymy do tego sympatyczną blondyneczkę ze skrzydełkami aniołka i co otrzymamy?
MAJSTERSZTYK. :mrgreen: Most wanted w wersji nieelektronicznej.
Świat przedstawiony- w to mi graj. Głównie półświatek przestępczy, majstrowanie przy genetyce. A to wszystko ładnie się zazębia z niewielką ilością tej "normalnej" rzeczywistości.
Bohaterowie- imo najmocniejszy atut tej mangi. Badou i Haine (zwłaszcza ten pierwszy) to debiut na 1 miejscu listy moich ulubionych postaci ever. Maoto opanowana dziewoja przedstawia trochę inny model asasyna niż wspomniana dwójka, ale tak jak oni- jest niesamowicie skuteczna. A słodka panieneczka ze skrzydełkami dopełnia idealnie całości. Każdy z osobna jest ciekawy, każdy dostał swój zadbany wątek a wszyscy razem wzięci to mieszanka wybuchowa.
Kreska- może i średnio staranna, w niektórych momentach wyglądająca jak szkic (chodzi głównie o strony do UltraJump'a, w wersji tomikowej wszystko jest jak należy) nie razi mnie. Rewelacyjne oddanie scen walk, zwłaszcza tych epicko połączonych z poczuciem humoru XD
Fabuła- w pierwszym tomiku każdy 'dostaje' po chapterze (Maoto dwa) by się czytelnikowi przedstawić. W "Bullets & Carnage" znajomość bohaterów przynosi nowe wydarzenia i zaczyna splatać w jedną całość. Badou i Haine to "pupilkowie" półświatka, który szuka sposobu jak tu w końcu obu panów uciszyć. Ja osobiście jak się dorwałam to nie chciałam już robić przerwy od lektury. Zakończyłam na chapterze 40tym, bo narazie tylko tyle wyszło
Mangaka zdradza fascynacje muzyką rockową i językiem niemieckim. W międzyczasie przewiną się niemieckie nazwy pór roku, nazwisko od kapeli Rammstein (-er, Haine) i Nine Inch Nails (Nails- Badou)
Minus. Jeden minus typowo wynikający z dalszej fabuły, który mnie bardzo zdenerwuje jeśli autorowi odbije i to (zaraz) zrobi:
spoiler dot. również Hellsinga i Full Metal Panic[spoiler:meqd5lfk]Jasna ch*lera, jeśli autor tak jak Gatoh i Hirano uśmierci moje ulubione ogniwo serii to nie ręcze za siebie ;[ To nic że to tylko fikcja, ale Pipa przemilczałam, przez Kurza się zdenerwowałam, ale Badou nie wybaczę ;[ To jakaś moda zabijać tego typu 'charakternych' bohaterów?[/spoiler:meqd5lfk]
Amen

Btw. Jest już trailer anime. Anime ma mieć... 2 ova. Może to i dobrze, nie martwię się że spartaczą, ale pewnie poczuję niedosyt
