Przymierzałam się z tym już dobry czas.
Nie jest to niestety zbytnio popularna w Polsce manga, najprawdopodobniej ze względu na tematykę (cyberpunk). Aczkolwiek nie można jej odmówić bycia perełką i klasykiem w swoim gatunku. A że sam pan autor- Tsutomu Nihei- naprodukował się w jeszcze kilku godnych uwagi dziełach to postanowiłam że napiszę wszystko w jednym temacie. I tak nie przewiduję mu wielkiej popularności, ale grzech nie wspomnieć
Lecz wpierw o sednie sprawy, czyli o rzeczonym
Blame!.
Maybe on Earth, maybe in the future - głosi pierwsza strona, otwierająca cykl dziesięciu tomów przedstawiających wędrówkę Killy'ego - głównego bohatera, który w poszukiwaniu 'Net Terminal Genes' przemierza świat przyszłości. Ten świat przyszłości to spełnienie koszmaru globalizacji- cała Ziemia to teraz jedno wielkie miasto, bazujące na nieskończonej ilości pięter i kondygnacji, otoczonych ścianami nie do przebicia- ścianami Megastructure. Ciężko mówić gdzie leży tego początek, ciężko też mówić o końcu- zwłaszcza iż przeznaczone ku temu roboty wciąż konsekwentnie tworzą kolejne poziomy, pnąc się w górę na niewiadome szczyty. Killy mając w łapie dość potężnego gnata konsekwentnie idzie coraz wyżej, a problemy oczywiście same się znajdują. Pytanie- po co u licha się aż takie poświęcenie? Klucz to wspomniane właśnie 'Net Terminal Genes'- najprawdopodobniej już niespotykane geny (po prostemu- czysto ludzkie geny nie skażone żadnymi technologiami czy innymi 'witaminkami'), umożliwiające posiadaczom wniknięcie do niejakiej 'Netsphere'- która nie jest niczym innym jak swoistym centrum dowodzenia całym Miastem. Co to da? Powstrzyma Budowniczych. I zakończy hegemonię cyborgów- Strażników którzy obrali sobie za cel pozbycie się wszelkich ludzkich słabizn z całego terytorium. Czy Killy'emu się uda- polecam sprawdzić samemu. Naprawdę warto.
No, a teraz od strony technicznej: w całej mandze samego tekstu jest naprawdę niewiele- większość to przewijające się obrazy, sam Killy do rozgadanych też nie należy. Całe pokłady potencjału tego dzieła to właśnie przekaz wizualny- Nihei to spec od architektury, więc to co on zrobił ze światem przedstawionym po prostu miażdży: ogrom i potęga budowli, jej szczegółowość ,sama konstrukcja- istny majstersztyk. Wszystko dokładnie zaplanowane od początku do końca. Postacie mają charakterystyczny wygląd, w tym istoty mniej ludzkie również są dopracowane i przede wszystkim- oryginalne. Zagłębiając się w lekturę odcinamy się od rzeczywistości, wchodzimy w ogóle w inny świat, inne realia. Kto wie, może za kilkaset lat nam też globalizacja spłata takiego figla? :>
Ja wiem jedno- lepiej skonstruowanego autorskiego świata nie spotkałam NIGDZIE INDZIEJ.
Fabuła. Wydaje się taka liniowa- Killy sobie idzie. 'Idzie' można potraktować jako metaforę- bo z pewnością bohater nie jest na lekkim spacerku. Dla potwierdzenia nieszkodliwy spoiler- prawie na początku ma okazję się pochwalić, iż przeszedł już ponad 5000 pięter. Więc od razu nasuwa się pytanie: na pewno człowiek? Zaręczam, bardziej ludzkiej postaci tutaj nie spotkacie.
Manga nie jest z pewnością przeznaczona dla wrażliwych i tych, którzy lubią rozwiązłą akcję- Blame! nie pozwala popaść w stagnację, każe czytać więcej i więcej, do samego końca. I naprawdę żałuję, że nie została wydana w Polsce. Niemniej jednak MangaLibrary ją przetłumaczyła, dlatego też gorąco polecam do zapoznania się. Naprawdę warto.
Sam Tsutomu Nihei nie zaprzestał tylko na Blame! - tworzył i wciąż tworzy kolejne futurystyczne tytuły, chociażby
Abara,
Biomega(<3) czy wychodząca obecnie
Knights of Sidonia. Ma też na koncie kilka one-shotów (w tym prequel i sequel do Blame) oraz
Woilverine Snikt- czyli znany szerzej X-Menowy Wolverine wrzucony w cyber świat. Przy okazji wspominanych na początku tytułów wylazł tylko jeden minus jego twórczości- mistrzem fabularnym to on nie jest (choć Blame można poniekąd dopisać do wyjątków), ale imho nadrabia graficznie oraz projektami bohaterów. Jak na obecną chwilę jest moim mangaką numer jeden. Amen.
[size=9]
Recenzja by Heinrich- wszelkie prawa zastrzeżone

[/size] [size=9]Meg, jeżeli uznasz że część tej recki nadaje się na stronę, to możesz dodać :3 [/size]