Oglądałem jak na razie pierwszą serię i powiem, że choć nie najlepsze, to dało się oglądnąć : D Humor wcale nie był taki nie śmieszny, czasami coś zabawnego się działo, do kreski i animacji nic nie mam, denerwuje mnie tylko to, że oglądając miałem wrażenie, jakby na siłę starali się upchnąć historię w 13 odcinkach - po prostu za szybko się wszystko działo. Podobnie jak Torianowi, podobał mi się pomysł z tymi magicznymi przedmiotami, [spoiler:ahhq8pdl]Staff of destruction to wyrzutnia rakiet, a księga zaklęć miłosnych to stary pornos ^^[/spoiler:ahhq8pdl]