Achmed się tu jeszcze nie wypowiadał? Nie wiem jakim cudem.
Lucky Star to jedno z moich najulubieńszych anime. Nie będę owijał w bawełnę: po prostu uwielbiam to anime <3
Od początku do końca... Po pierwsze - opening. Klasa, po prostu klasa - o tym openingu mógłbym pisać pochwalne książki, chociaż gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że tak mi się kiedyś spodoba coś tego rodzaju to bym w życiu nie uwierzył.
Postacie - pod tym względem jedna z najlepszych serii. Wszystkie są sympatyczne, po prostu wszystkie się uwielbia, a jedne mniej tylko ze względu na to, że po prostu mają mniej czasu. Normalny fenomen. No oczywiście Konata - ona to reprezentuje LS w moich ulubionych na MAL'u, ale nie można zapominać o reszcie. Bliźniaczkie <3 (Zua Kagami i przesuodka Tsukaska <3), panienka w okularkach, policjantka, nauczycielka (jak sobie tylko pomyślę o graniu w MMO z nauczycielką to już zaraz leżę na podłodze). Do tego kuzynka, czy jej zakompleksiona na pewnym punkcie koleżanka. Jeszcze by się ich parę znalazło, ale nie chce mi się wypisywać

No i seiyuu - im się jakaś nagroda należy. Widać, że mieli z tego wszystkiego niezłą zabawę. Aya Hirano - w końcu moja ulubiona seiyuu - dała popis. Konata ma niesamowity głos, a i reszta jest równie dobra. Do tego to karaoke na końcu - pomysł świetny, a wykonanie rozwala (Opening z Dragon Balla <3, Monkey Magic <3).
Lucky Star jest pod jednym względem z pewnością serią wybitną: nawiązania i parodiowanie. Nigdzie się chyba tyle tych elementów nie spotka. Zauważyłem ich całą masę, a jeszcze pewnie trzy razy tyle mi umknęło. Nie wiem czy się orientujecie, ale takie szczegóły jak sklep z anime i mangą, czy też układ stoisk na konwencie(czy co to tam było) są zaczerpnięte z rzeczywistości. No i ta parodia Haruhi, jakie to szczęście zobaczyć jedną z ulubionych serii w drugiej, którą się kocha niemal tak samo. Tego Kyona w życiu nie zapomnę.
Serię polecam absolutnie wszystkim, chociaż niektórzy (umierajcie!) mogą się z pewnością znudzić, ze względu na brak jakiejkolwiek fabuły. Nie mniej jednak jak się okazuje i seria bez fabuły może niesamowicie wciągać. Z pewnością to anime docenią bardziej ludzie już z tematem anime bardziej obeznani - nie mniej jednak dla mnie to nie była wielka przeszkoda, bo mam zamiar w najbliższym czasie sobie seans powtórzyć. A to z pewnością nie będzie jedyna moja powtórka tej serii
