Autor Wątek: Guilty crown  (Przeczytany 299 razy)

Offline Julka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2197
    • alchemist
Guilty crown
« dnia: 21 Lut 2012, 13:13:04 »
Proszę mi wybaczyć, że będę hejcić tą serię, ale mam już do niej takie uprzedzenia, że inaczej nie mogę jej przedstawić...

Na początku historii dowiadujemy się, że w Japonii w 2029 roku zdarzył się ogólnokrajowy wyciek tajemniczego wirusa. Nazwano tą tragedie 'Lost Christmas'. W wyniku kontaktu z wirusem ludzie zamieniają się w coś na kształt kryształu i jeżeli w ów kryształ zamienią się całkowicie to pękali i umierali... Tak więc od 29 roku Japonie przejęła organizacja międzynarodowa zwana GHQ aby zapobiec rozprzestrzenianiu się zarazy na inne państwa. Tak jest właśnie zarysowany świat.
Teraz mamy rok 2039. Główny bohater Ohma Shu (który jest tak wkurzający na początku...nie wspominając już co się dzieje z nim potem...) w wyniku swoich działań podczas ratowania dziewczyny o imieniu Inori, wchodzi w kontakt z pewnym wirusem i uzyskuje moc królów (chyba tak to się nazywało). Dzięki tej mocy jest w stanie wyciągnąć z każdego człowieka, po uprzednim kontakcie wzrokowym, jego voida. Jest to odzwierciedlenia duszy osoby, z której go wyciągnął. Tak więc z każdego może wziąć sobie inną broń i dzięki niej walczyć, a każdy void ma inną moc i inną siłe.
Tak więc wszystko by było piękne, gdyby pierwsze dwa odcinki nie były przerobieniem początku code geassa, a seria tak jak wiele obecnie wychodzących anime, w połowie nie zamieniła się z lekkiej komedii z odrobiną akcji na super mega ultra tragedie... dalej już polece spoilerami
Spoiler
Po pierwsze. Ich przeszłość.
Ja mam uwierzyć, że Shu i Gai po straconych świętach całkowicie praktycznie wymienili się charakterami?! W dodatku siostra Shu... mam nieodparte wrażenie, że teraz zamieszkuje sobie w Inori i w końcu z niej wylezie
Po drugie. Szkoła
Tutaj zwracam się już do drugiej części historii, kiedy otoczyli ich tym czerwonym murem. Tak jak podobało mi się jego wystąpienie przed wszystkimi i pokazanie, że moc królów może im pomóc w wydostaniu się stamtąd, tak co każdy odcinek coraz bardziej traciło to w moich oczach. No dobra, przyznam się, zrobienie z Shu super mega złego i załamanego psychicznie, po tym jak ta dziewczyna zmarła, jest nawet ciekawym zamysłem... Ale podział na kategorie samych uczniów? Tutaj krew się we mnie gotowała i rozumiałam oburzenie tych dzieciaków
Po trzecie. Odcinek siedemnasty
Moje pytanie brzmi: WTF?!
No dobra, pięknie ładnie walczą o swoje. Inori wyznaje, że coś jest z nią nie tak, kiedy znowu siedzą w tym dziwnym miejscu (w ogóle skąd się ono wzięło? Oo bo chyba coś przegapiłam) i kiedy już mają opuścić swoje 'więzienie' wszyscy celują w Shu. Dobra zgadzam się, był dupkiem, zabijcie go, ale zaraz... jeszcze ponad 5 odcinków! To o czym one będą? I tutaj na światło dzienne wychodzi klon Gaia, który odrąbuje Shu rękę i przejmuje jego moc królów, a wszyscy są tym zachwyceni. <epic facepalm>
Moja prośba jest wiec taka:
Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego twórcy tak nagle po połowie serii zapragnęli zmienić totalnie wszystko co do tej pory pokazali, zaprzeczając wszystkim działaniom bohaterów coraz bardziej z odcinka na odcinek?!

Offline Iscariote

  • Samozwańczy moderator
  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 505
    • Iscariote Wirtualnie
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Lut 2012, 19:46:38 »
Ale Julka hejtujesz jedną z ciekawszych ostatnio serii. Ale dobra, od początku.

Fabuła - zgadzam się, że z opisu brzmi to okropnie kiczowato i niespecjalnie ambitnie. Ale to przecież czysta fantastyka. Wirus, który doprowadza do krystalizacji komórek to dość popularny motyw. Do tego mechy, a raczej body suity, dodatkowo z dość oryginalnym sterowaniem, bo sterowanie zerżnięte z Evangeliona, jednak piloci nie siedzą w mechach, a w specjalnych kapsułach gdzieś tam, więc mechy są zdalnie sterowane. IMO fajne rozwiązanie. Voidy - z początku sprawa typowo shounenowa, każdy nowy odcinek, to nowy void, którego używa główny bohater. Więc nowa moc, nowe zdziwienia i myśli typu "ołsom" podczas oglądania. A warto wspomnieć, że nie wszystkie voidy służą do walki. W zależności od psychiki danego bohatera mają różne zdolności, a moim zdaniem akurat ciekawie twórcy odzwierciedlają problemy danych osób przez ich voidy.

Julka oczywiście zapomniała dodać, że voidy z wirusem jak i samym GHQ są ściśle powiązane ze sobą i jeszcze nie wiadomo do końca o co tak właściwie chodzi, kto jest tym złym i od czego tak właściwie się zaczęło. Julka zastanawia się co będzie dziać się w nadchodzących odcinkach...
Spoiler
zwróć uwagę, że niewiadomo czemu akurat siostra Shuu zachorowała pierwsza, kim jest tak naprawdę Gai (znaleziono go na plaży, niewiadomo kim jest), jaką rolę odgrywa matka Shuu, gdzie się podział jego ojciec i co najważniejsze - kim jest ten kurdupel w białych włosach, który próbował porwać Inori podczas drugiego Lost Christmas i także potrafi wyjmować Voidy?
Pytań jest sporo i myślę, że zgrabnie to wszystko w końcówce zepną.

Bardzo popularny w necie zarzut, jakoby GC było zżynką z Code Geass... moim zdaniem przesadzony. Owszem nazwy mają podobne, są mechy, i jest główny bohater, który ma moc... no faktycznie zżynka straszna  :P Bo na tym właściwie podobieństwa się kończą.
Irytujący główny bohater? Anime oparta na schemacie od zera do bohatera, który to schemat w połowie serii bardzo skutecznie łamią, co Julce mocno się nie podoba, a według mnie to świetny zabieg. Zgodzę się, że trochę nieudolnie przeprowadzony przez co dotychczasowy klimat, do którego nas przyzwyczaili zniknął, ale nie ma co się denerwować. Ja akurat bez problemu się przestawiłem. Tym bardziej, że jak dla mnie zachowania bohaterów są całkiem dobrze uzasadnione. Chociaż może faktycznie lepiej by się oglądało gdyby Shuu nie stał się takim draniem bez serca... ale po ostatnim epku wszystko znowu do góry nogami się wywróciło.

Więc oglądać i nie narzekać :D
« Ostatnia zmiana: 21 Lut 2012, 19:55:42 wysłana przez Iscariote »

Offline Julka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2197
    • alchemist
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Lut 2012, 20:04:00 »
Cytuj
W zależności od psychiki danego bohatera mają różne zdolności, a moim zdaniem akurat ciekawie twórcy odzwierciedlają problemy danych osób przez ich voidy.
no tak, wszystko zalezy od człowieka i tu mam świetne pytanie. A jakiego voida miałby Shu? xD
Cytuj
Julka oczywiście zapomniała dodać,
Jakie oczywiście?!
Spoiler
Cytuj
zwróć uwagę, że niewiadomo czemu akurat siostra Shuu zachorowała pierwsza, kim jest tak naprawdę Gai (znaleziono go na plaży, niewiadomo kim jest), jaką rolę odgrywa matka Shuu, gdzie się podział jego ojciec i co najważniejsze - kim jest ten kurdupel w białych włosach, który próbował porwać Inori podczas drugiego Lost Christmas i także potrafi wyjmować Voidy?
Właśnie, bo jego ojca pokazano przecież, to ten doktorek tak? czy pomieszałam? .
Wtedy coś wspominał, że nie tylko Shu ma moc królów i wydawał się w ogóle być w tym lepiej obeznany co też pokazał w tej króciutkiej walce z nimi. To było dziwne, no ale wiadomo, ze bohater nie może być przecież samotny w swoich umiejętnościach x)
Cytuj
Zgodzę się, że trochę nieudolnie przeprowadzony przez co dotychczasowy klimat, do którego nas przyzwyczaili zniknął, ale nie ma co się denerwować. Ja akurat bez problemu się przestawiłem. Tym bardziej, że jak dla mnie zachowania bohaterów są całkiem dobrze uzasadnione. Chociaż może faktycznie lepiej by się oglądało gdyby Shuu nie stał się takim draniem bez serca... ale po ostatnim epku wszystko znowu do góry nogami się wywróciło
Z przestawieniem sie może nie jest problem, denerwuje mnie za to, że w coraz większej ilości serii jest ten zabieg stosowany i nie wszystkim się to dobrze udaje.
Wiesz, może się nawróci, szczególnie, że jego kara jest dość ostro wymierzona, a zapowiada się być jeszcze drastyczniejsza

Offline Iscariote

  • Samozwańczy moderator
  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 505
    • Iscariote Wirtualnie
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #3 dnia: 21 Lut 2012, 20:09:05 »
Wiesz, może się nawróci, szczególnie, że jego kara jest dość ostro wymierzona, a zapowiada się być jeszcze drastyczniejsza
Spoiler
Wszystko się może zdarzyć. Może się okazać, że miał w sobie Moc Królów bez tej całej fiolki z pierwszego epizodu i będzie używać lewej ręki. Może też mama mu sklonuje rękę? Nie wiem. Ale może też będzie musiał sobie radzić bez ręki i bez mocy. W każdym razie jedno jest pewne - patrzeć na głównego bohatera z kikutem zamiast ręki będzie ciężko. I za to respekt dla twórców, bo w tym momencie nie kojarzę innego anime z podobnym motywem.

Offline Julka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2197
    • alchemist
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #4 dnia: 21 Lut 2012, 20:16:53 »
Spoiler
Wszystko się może zdarzyć. Może się okazać, że miał w sobie Moc Królów bez tej całej fiolki z pierwszego epizodu i będzie używać lewej ręki. Może też mama mu sklonuje rękę? Nie wiem. Ale może też będzie musiał sobie radzić bez ręki i bez mocy. W każdym razie jedno jest pewne - patrzeć na głównego bohatera z kikutem zamiast ręki będzie ciężko. I za to respekt dla twórców, bo w tym momencie nie kojarzę innego anime z podobnym motywem.
ej, to pierwsze było moim pomysłem ;p było by ciekawie jakby podczas używania mocy królów, która byłaby w nim cały czas używał do wyciągania ich tego kikuta xD błahahah xD

Offline Helga

  • Chaos is Behind me
  • Moderator globalny
  • *****
  • Wiadomości: 1828
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #5 dnia: 21 Lut 2012, 20:39:54 »
Wieki temu obejrzałem pierwsze 2 odcinka i pewnie trochę rozkręciło, albo bardziej popsuło xD. Czego mogę spodziewać?.
It gets so lonely being evil
What I\'d do to see a smile
Even for a little while
And no one loves you when you\'re evil
I\'m lying through my teeth!
Your tears are all the company I need

Offline Julka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2197
    • alchemist
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #6 dnia: 21 Lut 2012, 20:41:54 »
W tej chwili jakbyś odpalił najnowszy odcinek, prawdopodobnie nie zrozumiałbyś niczego, żadnych relacji, sytuacji oprócz może imion bohaterów, bo wszystko uległo imo zmianie.. xd

Offline Iscariote

  • Samozwańczy moderator
  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 505
    • Iscariote Wirtualnie
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #7 dnia: 21 Lut 2012, 21:09:24 »
Ogólnie pierwsza część do połowy to partyzantka i główny bohater od zera do super kozaka. I właściwie nawet odcinek środkowy bodajże 12, czy 13sty mógłby anime zakończyć... ale postanowili nie kończyć i wywrócili wszystko do górny nogami jakbyś zupełnie inne anime oglądał w alternative setting.

Czy Tobie się spodoba nie wiem. Julce się nie podoba, dla mnie jest ciekawie.

Offline Julka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2197
    • alchemist
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #8 dnia: 21 Lut 2012, 22:13:13 »
Nie powiedziałam, że mi się nie podoba. Gdyby mi się nie podobało to bym nie oglądała. A że podobało mi się na początku, a teraz jest z tego sieczka i nic nie rozumiem to inna sprawa xD

Offline Aratar

  • Valar
  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 651
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #9 dnia: 21 Lut 2012, 22:50:59 »
Ogólnie pierwsza część do połowy to partyzantka i główny bohater od zera do super kozaka.
czy ja wiem czy on taki kozak, ciepłe kluchy i tyle poza tym raz jest z nimi, raz udaje że ich nie zna, niech się w końcu zdecyduje. Wiele bym dał aby ta historia potoczyła się trochę inaczej i żeby Shu zamienił się z Gaiem miejscami.
Spoiler
mówiąc krótko aby zamiast Gaia zginął Shu
ale postanowili nie kończyć i wywrócili wszystko do górny nogami jakbyś zupełnie inne anime oglądał w alternative setting.
człowiek ma zaległe 2-3 odcinki i już się tyle dzieje? o to trzeba nadrobić.
Ale póki co to seria miała całkiem udany początek, przymknąłem oko na podobieństwa do CG, i z każdym kolejnym odcinkiem seria traci w moich oczach
Prawda miewa skrzywione oblicze, kiedy patrzą na nią fałszywe oczy


Offline Julka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2197
    • alchemist
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Lut 2012, 11:13:50 »
18...
Spoiler

a nie mówiłam, że siedzi w niej jego siostra?! tylko co ona tam robi?
Wątek z tą starszą organizacją...no cóż, zdarza się :D tylko czemu ten dziadek musiał umrzeć? Bo chyba tylko on jeszcze trzymał stronę Shu. Nie podoba mi się obecny Gai, już poprzedni był mniej denerwującą postacią. A jeszcze bardziej irytuje mnie wyłonienie się na bliższy plan byłej przewodniczącej. Znając życie mają dla niej jakieś zadanie (w sensie twórcy) i albo sama zginie, albo kogoś zabije ;D
No i teraz jedno z najlepszych pytań po tym odcinku:
Co teraz zrobi Shu samotnik? xD

Offline deviler

  • Senpai
  • ***
  • Wiadomości: 326
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #11 dnia: 24 Lut 2012, 21:54:48 »
Dołączam się do hejterów. Seria jest nieudaną kopią takich tytułów jak Code Geass i Ghost in the Shell (a znalazło by się i więcej, ale z tymi dwoma jest najwięcej podobieństw). Fabularnie seria jest tak logiczna jak Dragon Ball GT, postacie dzielą się od inwalidów emocjonalnych(Inori) i niedojrzałych wymoczków(Sho). Oczywiście jest superhiper bishounen, który jest charyzmatyczny i jest w stanie uwieść każdą kobietę przy minimalnym wysiłku. Jedyną postacią, która mi się spodobała to Segai, który przynajmniej jest intrygujący(chociaż wygląda jak brat/kuzyn Neuro).
Oczywiście anime ma również zalety. Z ekranu leci w naszą stronę grafika dopieszczona do granic możliwości, dodatkowe cieniowanie postaci nadaje im nieco mrocznego klimatu. Muzyka również bardzo wpadła mi w ucho, szczególnie utwór z pierwszego odcinka.

Pytaniem jest tylko, czy oglądać anime dla grafiki i muzyki? Cóż, na to trzeba sobie odpowiedzieć samemu. Ja z zasady nie porzucania rozpoczętych serii dokończę oglądanie i kto wie, może nawet zweryfikuje swoją ocenę, ale szczerze wątpię.

Offline Julka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2197
    • alchemist
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #12 dnia: 02 Mar 2012, 22:55:59 »
19
Spoiler
To jego matka i ten doktorek to rodzeństwo? fiufiu, nie było widać. Zastanawia mnie teraz ojciec chłopaka...
z zera do bohatera potem znów do zera a teraz do super sajana. Czym ta seria nas jeszcze 'zaskoczy'?

Offline Iscariote

  • Samozwańczy moderator
  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 505
    • Iscariote Wirtualnie
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #13 dnia: 02 Mar 2012, 23:56:36 »
Julka ma zdecydowanie zawyżone wymagania co do tej serii.

Odcinek 19 sponsoruje czapeczka i piosenka kiedy Shuu robi wiadomo co.  ;D

Spoiler
A o ojcu pewnie nic się nie dowiemy szczególnego. Pewnie to on stworzył te void genomy, a brat matki go zastrzelił chcąc sobie przywłaszczyć moc.

Offline Aratar

  • Valar
  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 651
Odp: Guilty crown
« Odpowiedź #14 dnia: 05 Mar 2012, 18:31:52 »
nadrobiłem zaległe odcinki i muszę przyznać, że seria wróciła na właściwy, moim zdaniem, tor. żeby teraz wszystko ładnie poprowadzili do końca i będzie ok
Prawda miewa skrzywione oblicze, kiedy patrzą na nią fałszywe oczy


 

Strona wygenerowana w 0.317 sekund z 21 zapytaniami.