Co wy się tak wszyscy Naruciaka czepiacie, ja go lubię :-P To jej cichutkie "Naruto-kun..." doprowadza mnie do białej gorączki. W ogóle nie cierpię takich nieśmiałych postaci, co zrobią wszystko, co się im każe... A ja przed walką z Nejim (i w trakcie) powtarzała to o drodze ninja, musiałam przewinąć, bo bym chyba zaczęła wrzeszczeć... Poza tym Hinata mi się nie podoba pod względem estetycznym, te biały oczy mnie przerażają, początkowo myślałam, że jest ślepa... i że to chłopak.