jaki idiota zabijał by swojego głównego bohatera
Idiota nie. Ale w showbusinesie jest taki przepis na popularność:
Składniki:
-W miare dobry zespół
-Ty jako menedżer
-Ich zgoda na całkowite podporządkowanie tobie
Sposób przygotowania:
-Grupa po osiągnięciu dobrego poziomu sprzedarzy zaczyna się kłucić (w gazetach). Gazety o nich piszą i popularność wzrasta. Po jakimś czasie zaczyna słychać o tym, że grupa ma się rozpaść. Coraz więcej osób interesuje się sprawa. Zespół się rozpada i zainteresowanie sięga zenitu. Po miesiącu znowu się łączą i gazety znów o nich pisżą i to głośna. Popularność sięga dwuch zenitów. Sprzedarz płyt jest 3 krotnie większa niż gdyby tego nie zastosować.
OMEGA, wyobraź sobie ile osób obejrzy ten film tylko dla tego, że Naruto ma umrzeć. Fani, antyfani, ci co mają gdzieś Naruto, ale oglądają anime, ci co słyszeli o Naruto. A kolejny film?? Ja nie oglądałęm żadnego i mi się nieśpieszy. A czemu mieliby by oglądać go antyfani, i ci których Naruto nie pasjonuje? Busines is busines. Potem Naruto wszkrzeszą, i wszyscy będą oglądać jak on powraca. Proste??
Julka, jedno słowo. Kyuubi.