tak jak na ogol moge sie zgodzic z czescia opini w tym artykule tak krzywdzaca zdaje mi sie wrzucanie do tego rankingu Krola Wilkow, Japan bylo duzo gorsze, fabula rzeczywiscie niekonwencjonalna, ale do rysunkow nie ma co sie przyczepiac. jest w nich zachowany realizm i swoista brutalnosc <no moze za bardzo napakowani sa panowie> jak na tak stara mange rysunek jest w porzadku.
Beautiful people rowniez dziwi mnie ze sie tu znalazl. przyznam, dosc enigmatyczne i narysowane specyficzna kreska, ale wytykanie wykorzystywania oklepanych watkow jak fankenstain i krolowa lodu? ja tam lubie popatrzec jak japonczycy postrzegaja europejska kulture i jak odpowiadaja na pytania wg wlasnych czynnikow socjologicznych. uwazam ze to jedna z lepszych pozycji na naszym rynku
saiyuki - tutaj autorowi artykulu umknal pewien znaczacy fakt iz seria saiyuki wydawana w polsce nie jest jedyna opowiescia nakreslona w tym uniwersum, a niewykorzystany potencjal to glowny zarzut kierowany w strone serii.
KKJ - tu moge w sumie przyznac racje, dosc kiczowata historyjka <choc sama mialam kiedys na jej punkcie bzika> ale z drugiej strony kazda seria magical girls nie moze byc zaliczona do arcydziel. w przypadku kkj uwazam ze jej miejsce w tym rankingu powinno zajac tokyo mew mew

brzoskwinia - tez lubie ta mange, ale przyznaje racje dziennikarzowi

telenowela okrutna, choc miejscami rozbrajajaco smieszna
reszty tytulow albo nie mialam przyjemnosci cZytac albo nie razi mnie ich obecnosc na tej liscie.
moja lista najgorszych mang na pl rynku bylaby odrobine inna, mianowicie:
1. seimaden - telenowelatosc brzoskwini to przy tym tytule pikus... znaczy Pan Pikus
2.tokyo mew mew - chyba nie musze tlumaczyc, infentylnosc, truskawki i ratowanie swiata z kocimi uszami
3.wish - oblesne, przeslodzone i irytuje mnie kreska
4.love hina - przepraszam, nienawidze haremowek w tym stylu
5.Wampirzyca Karin
6.Inu-Yasha - paskudny rysunek, irytujace postaci i glupia fabula, chyba nigdy nie zrozumiem zachwytu nad ta seria
7.exaxxion - zgadzam sie z autorem artykulu w kwestii tej serii
8.Hetalia - nie rozumiem szalu na ta serie, probowalam to czytac, ale poczawszy od szaty graficznej po pomysl i wykonanie nie trawie tej serii
9. Hack - juz samego projektu postaci nie lubilam, fabula naiwna do granic mozliwosci
10. oh! my goddess! - ok, przyznaje ze rysunek pozniej sie polepsza, to nie zmienia faktu iz historyjka jest przeslodzona i za dluga
ok, to na tyle z mojej strony. kolejnosc jest przypadkowa jakby co