Autor Wątek: Najgorsza manga jaką przejrzeliście.  (Przeczytany 2499 razy)

Offline Helga

  • Chaos is Behind me
  • Moderator globalny
  • *****
  • Wiadomości: 1828
Najgorsza manga jaką przejrzeliście.
« dnia: 08 Paź 2008, 16:46:40 »
Boję sie przyznawać, że przeczytałem 2 chaptery Imadoki.  Ta manga mnie odstręczała jako właściciela psa. Nie wyobrażam sobie coś takiego, aby mój pies zamienił się ludzką samicę. Są granic dobrego smaku, które nie powinno się przekraczać. Swoją drogą te chaptery nie były odkrywcze i niczym się nie wyróżniały. Odpadłem od razu.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Helga »
It gets so lonely being evil
What I\'d do to see a smile
Even for a little while
And no one loves you when you\'re evil
I\'m lying through my teeth!
Your tears are all the company I need

Offline Mizuki

  • Random
  • Wiadomości: 10
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Paź 2008, 21:49:58 »
Sailor Moon xD nie, nie przepadam za tego typu historyjkami xD
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Mizuki »

Offline Futabas

  • Otaku
  • *****
  • Wiadomości: 1155
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 09 Paź 2008, 22:04:29 »
Co do Imadoki to moim zdaniem faktycznie jest z lekka naiwne i tandetne na początku, ale później jakoś człek się przyzwyczaja i znośniejsze się robi  ;>.
Szczerze mówiąc to mi też za bardzo nie przypadła do gustu kreska w Death Note. No i jakoś nieciekawie się to czyta po obejrzeniu anime.
Jedną z gorszych mang, jakie czytałam jest Mint na Bokura. Na początku nie jest aż takie tragiczne, ale pod koniec pierwszego tomu to tragedia normalnie. Straszna telenowela.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Futabas »

Offline Helga

  • Chaos is Behind me
  • Moderator globalny
  • *****
  • Wiadomości: 1828
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 09 Paź 2008, 22:08:40 »
Hmmm może dam jeszcze szanse temu tytułowi. Zobaczy się.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Helga »
It gets so lonely being evil
What I\'d do to see a smile
Even for a little while
And no one loves you when you\'re evil
I\'m lying through my teeth!
Your tears are all the company I need

Offline Radykalny

  • Senpai
  • ***
  • Wiadomości: 293
    • http://www.evivalarte.fora.pl/
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Paź 2008, 16:28:26 »
Dead Panda czy coś takiego. Demoniczna panda zabija i gwałci kapłanki (czasem w tej kolejności właśnie...) Zdecydowanie nie strawne. Tak to jest jak się zabiera za czytanie czegoś a nie ma się pojęcia o czym to i w czym się autor specjalizuje... Uch nigdy więcej.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Radykalny »

Offline Mizuichi

  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 739
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Paź 2008, 16:56:32 »
W moim przypadku był do Dr.Slump. Jakąś nie trawię tej mangi. Jest zwyczajnie hmmm, nie w moim guście.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Mizuichi »
It matters little how we die, so long as we die better men than we imagined we could be - and no worse than we feared.
[/b][/i][/color]

Offline Ganossa

  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 815
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Paź 2008, 17:41:22 »
Cytat: "Radykalny"
Dead Panda czy coś takiego. Demoniczna panda zabija i gwałci kapłanki (czasem w tej kolejności właśnie...) Zdecydowanie nie strawne. Tak to jest jak się zabiera za czytanie czegoś a nie ma się pojęcia o czym to i w czym się autor specjalizuje... Uch nigdy więcej.

Współczuję. Bez przygotowania zabierać się za mangę Uziga Waita może być niebezpieczne dla zdrowia psychicznego. Choć i tak masz szczęście, że nie trafiłeś na Mai-chan's Daily Life  :mrgreen:  (choć mnie się akurat podobało ;> )

Cytat: "Mizuichi"
W moim przypadku był do Dr.Slump.

Gdy był wydawany to miałem to samo ale teraz gdy znowu zacząłem czytać to jest naprawdę świetna komedia. Dobrze, że JPF ma jeszcze tomiki na składzie to sobie kupuję dalsze części.


Z kupowanych i porzuconych to Seimaden. Nie wiem jakim cudem zmusiłem się do kupienia aż 7 tomów. No i niestety Cowboy Bebop. Wersja komiksowa jest masakrystyczna.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Ganossa »
Veritatem dicam,quam nemo audebit prohibere
 

Offline Radykalny

  • Senpai
  • ***
  • Wiadomości: 293
    • http://www.evivalarte.fora.pl/
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Paź 2008, 17:58:15 »
Cytat: "Ganossa"

Współczuję. Bez przygotowania zabierać się za mangę Uziga Waita może być niebezpieczne dla zdrowia psychicznego. Choć i tak masz szczęście, że nie trafiłeś na Mai-chan's Daily Life  :mrgreen:  (choć mnie się akurat podobało ;> )

Myślałem, że po Koroshiya Ichi mnie nic nie ruszy :] Jednak się myliłem i będę się z dala trzymał od obu tych pozycji.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Radykalny »

Offline Ganossa

  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 815
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Paź 2008, 23:24:54 »
Mai-chan i Panda to przykłady klasycznego guro więc nawet takie tytuły jak Ichi the Killer (w miarę zaliczający się do mainstreamu) to dopiero przedsmak.
Zaczynanie od Uziga Waita to od razu skok na głęboką wodę.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Ganossa »
Veritatem dicam,quam nemo audebit prohibere
 

Offline JuneTheLittle

  • Kouhai
  • **
  • Wiadomości: 237
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: 17 Paź 2008, 19:34:20 »
Panda - gwałcicielka ?! To brzmi zdecydowanie groźnie....^^
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez JuneTheLittle »
JuneTheLittle likes The Black Reaper.

Offline Ganossa

  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 815
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: 18 Paź 2008, 16:19:50 »
Wybrałem taki co by dzieci nie popuściły  :roll:
Death Panda
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Ganossa »
Veritatem dicam,quam nemo audebit prohibere
 

Offline JuneTheLittle

  • Kouhai
  • **
  • Wiadomości: 237
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: 02 Lis 2008, 16:13:47 »
Najgorszą mangą, jaką "przeczytałam" i to oczywiście nie skończoną do tej pory, po prostu nie byłam w stanie jej skończyć, to "Hot Gimmick" Że ktoś, nie pamiętam autora, potrafił coś takiego stworzyć ?! Brrr....... :-/
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez JuneTheLittle »
JuneTheLittle likes The Black Reaper.

Offline Luna-chan

  • Random
  • Wiadomości: 33
(Bez tematu)
« Odpowiedź #12 dnia: 09 Kwi 2009, 10:54:01 »
Tokyo Mew Mew. Zero fabuły, nic tylko wzdychanie do bishounenów... Masakra.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Luna-chan »


Offline Mari

  • Świeżak
  • *
  • Wiadomości: 64
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: 07 Cze 2009, 16:07:40 »
Cytat: "Luna-chan"
Tokyo Mew Mew. Zero fabuły, nic tylko wzdychanie do bishounenów... Masakra.


Tu się zgodzę.. Przeczytałam zaledwie 2? może 3 rozdziały... I miałam już dość.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Mari »

Offline Serafina

  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 843
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: 07 Cze 2009, 23:53:48 »
Jeśli chodzi o polskie wydania

Yami No Matsuei - czy jak to tam się pisze. Anime było kompletnie tandetne więc z nadzieją że może manga będzie lepsza postanowiłam po nią sięgnąć, a błąd był to straszliwy. Nie dość że kolosalnie nudne to na dodatek kreska która jakoś niebardzo przypada do gustu. W wolnym tłumaczeniu - ble ble fuj

Vampire Pinces Miyu - o tyle o ile anime nie jest najgorsze to manga poprostu nie dość że denna to i podeptana. Szkoda oczu i czasu

Sailor Moon - moje "dziecięce anime" na kartach mangi nadaje się co najwyżej do rozpałki. kupiłam 3 tomy na próbę.... po dziś dzień załuję.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Serafina »

 

Strona wygenerowana w 0.412 sekund z 21 zapytaniami.