Jednak mnie skorciło i konserwatyzm znikł wraz zimą.
Seks ludzka rzecz, a czytanie doujinów wydaje się mimo wszystko nie zgodne z naszą kulturą ,a zarazem można zastanowić się,a nie lepiej pójść na stripitz, albo obejrzeć pornosa, ale szczerze powiedziawszy nie widzę w tym nic tragicznego. O takie małe zboczenie, lub odchylenie. Można było się tłumaczyć na wiele sposobów, ale nie w tym sęk. Jedynie osoba wina się broni, co nie oznacza, że trzeba chwalić tu i ówdzie swoimi zainterysowaniami seksualnymi.
Co do tematu. Nigdy nie przeczytałem stosunku pomiędzy facetami. Do reszty różnie bywa. Nie lubię tentacli i pochodnych. Kiedyś czułem się winy, że czytam doujiny z ulubionymi bohaterkami serii anime. Teraz mnie to nie robi. Nie mam ulubionego tytułu, ale było kilka fajnych. Niestety ich nie pamiętam:).