Ech dzieci. Tylko nawalanki Wam się podobają. Żadnych ukrytych aspektów nie widzicie? 
Dokładnie, nie wiem co takiego pięknego w odwaleniu ogona Freezerowi.
W Dragon Ball'u było wiele takich scen - scen pięknych, którymi w innych animcach bym się dławił. "W imię dobra, miłości i pokoju na świecie!" - na tym polegało ich piękno, gdyby to nie DB to były by beznadziejne, ale tutaj jakoś na tym pięknie zyskują.
Nie wiem, konkretnych nie wypiszę - bo nie przychodzi mi nic do głowy.