[spoiler:1t2r7dy5]W sumie racja, nikt nie zaznaczył, że nie może powstac świat wg Kiry. Ale ja jakoś od początku czułam, że mu nie wyjdzie, że gdzieś mu się noga powinie, że ktoś go w pewnym momencie złapie na gorącym uczynku. Gdy, podstępem, zabił L, upewniłam się w moim przekonaniu - Kira zostanie złapany. Ale, jest inna rzecz warta dyskusji - czy poczynania Lighto można uznac za złe? Owszem zabijanie każdego, kto stanie mu na drodze dobrem nazwac nie można, ale na początku chłopak sobie przecież założył, że wypleni ze świata całe zło. Walka ze złem, to atrybut dobra. Więc w tym momencie dochodzimy do paradoksu, który można roziąwac, chyba wyłącznie, w zakresie własnego sumienia[/spoiler:1t2r7dy5]