Gatunek: dramat, akcja, sci-fi, mecha
Ilość odcinków: 25, R2: 25
Studio: Sunrise
[grafika:q44fszn2]

[/grafika:q44fszn2]
[spoiler:q44fszn2]Kolejny topic o "męskim" anime, którego do tej pory nie było. A szkoda, bo anime jest naprawdę dobre, chociaż jestem dopiero po 12 odcinku.
Dla mnie CG to takie skrzyżowanie DN i FMP. Z tego pierwsze została wzięta ogólna budowa anime. CoCo rozumiem porzez budowę? Szkielet anime i określony szkielet może występować zarówno w anime z mechami, fantasy ze smokami czy nawet w westernie. A szkielet ten jest identyczny jak w DN - mamy młodego, genialnego, znudzonego, oschłego, acz ogromnie popularnego bohatera, który nie potrafi znieść obecnego porządku świata. I wtedy się w jego życiu pojawia bardzo przypadkowo moc. Postanawia wykorzystać ją do zmiany istniejącego świata na zgodny z jego marzeniami. Dlatego też szumnie ogłasza swoje istnienie, a także cele. Jego głównym rywalem jest jego rówieśnik, a także przyjaciel, który działa we współpracy z państwem. Analogi w konstruckji szkieletu jest mnóstwo i można wymieniać je bez końca - np. C.C. pełni funkcję Ryuka, czy też ich moce są dość podobne(wszak Light eż potrafi zmuszać ludzi do wykonywania jego woli).
Z FMP serię łączą szczegóły i klimat - także mamy walki mechów, a za bohaterów uczniów. Główny bohater prowadzi podwójne życie zajmując się walką ze złem i obowiązkami szkolnymi, które próbuje ze sobą pogodzić. Także jego perypetie szkolne to spora dawka humoru, chociaż pod tym względem nawet się nie umywa do FMP. W sumie do cech wspólnych można także dodać podobny koncept mechów - wykorzystywane bardziej jako duże power armory, a nie bronie ostateczne.
Tyle o zaletach, czas wspomnieć o wadach. Zdecydowanie największą jest fabuła. Sam pomysł naprawdę fajny, ale reszta? Pomijając samą konstrukcję świata(Japończycy pod okupacją produkują Gurena, a także szereg innych świetnych mechów, pewnie jeszcze w jakieś piwnicy; to tak jakby AK robiło tygrysy), który jest sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem, a także bohaterów(jak Suzuko mógł dostać w pilotowanie Lancelota? i to jeden z naprawdę licznych absurdów), w końcu bez tego anime być nie mogło(co jednak innym seriom nie przeskadza w trochę bardziej logicznym uporządkowaniu faktów). Bark jest zdrowego rozsądku - Karen wsytępuje w ładnie odsłoniętą twarzą i nikt jej nie odkrywa? Zero normalnie się gada i nikt w ten sposób go nie próbuje znaleźć? Euphie sobie ot tak wyskakuje z okna? Najpierw Geass nie ma ograniczeń, które się potem pojawiają? Po prostu fabuła jest niespójna jak diabli i to w każdym aspekcie. Drugą wadą są dla mnie postacie męskie. Sama grafika jest bardzo ładna, poza tymi nieszczęśnymi chłopakami. Akurat mi takie nierealnie długie szyje się nie podobają. Na szzęście ten akcept ratuje reszta - np. piękne disigny mechów.[/spoiler:q44fszn2]
Żeby zacząc dyskusję zapytam się co sądzicie o mechach? Który jest waszym ulubionym? Mi się osobiście bardzo podobają stareńkie Sutherlandy - przypominają mi Ultramarines ;]