A ja tam nic szczególnego do Inue nie mam:P. Aczkolwiek zgodzę się z tym, że bywa denerwująca, ale ta jej głupota tworzy wiele komicznych sytuacji. Ktoś pisał, że nie lubi Hiyori, jak można jej nie lubić? Ona jest tak bezczelna i agresywna, że aż ją lubię. No i za to, że nie jest jakąś fajtłapą życiową(patrz. Inue, Hinamori)
a postacie, które lubię najmniej to:
* Saifon-właściwie to nie wiem czemu. Niby lubię aroganckie postacie, ale ona wydaje mi sie taka...ech..Sztuczna? Niby jest taka twarda i wgl, a na widok Yoruichi, wydziera się jak mała dziewczynka i zaczyna być taka milutka. To zachowanie niby "twardej", "bezwzględnej" kobiety irytuje mnie chyba najbardziej.
*Ichigo-Zacznijmy od tego, że ja z reguły nie przepadam za głównymi postaciami, bo jakoś zawsze wydawały mi się nieciekawe. Ktoś powiedział, że Ichigo był super na początku-zgadzam się. Aż byłam zaskoczona, że po raz pierwszy główny bohater shonen mnie nie irytuje. Wydawał sie taki normalny, i lubiłam jego charakter wiecznie wkurzonego człowieka, i nie był jakiś strasznie dobry, a teraz? Kurde. Szkoda chłopaka, bo był na serio fajną postacią, a teraz to takie kluchy z kompotem. A i co najlepsze, pokonywanie przeciwników, którzy są strasznie mocni, którzy trenowali jakieś sto lat by osiągnąć swój poziom, a tu przychodzi taki Ichigo i ich rozwala. To chyba mnie w nim najbardziej Irytuje, a i wymyślanie dodatkowych postaci, by Ichigo posiadł nowe moce(np. Fullbring) co gorsza powoli zaczyna się przeistaczać w kaznodzieja Naruto O.O
* Mayuri-to chyba było jasne.
*Sado- Po kiego on wgl tu jest?! Małomówne postacie z reguły są cool, a z nim jest coś nie tak. Nie chodzi tu o to, nie pasuje mi jego charakter czy coś tylko on z mało się pojawia i ogólnie nic nie robi.
*Aizen- Nie znoszę śmiecia i już.
*Yammi-Serio? Muszę tłumaczyć? c
*Tersa-Ciepła klucha, która nie wiadomo po co jest w Espadzie(chociaż w sumie wiadomo-nr 5).
I pewnie jakieś się znajdą, ale już nic nie przychodzi mi do głowy..