Autor Wątek: Wasze początki zainteresowania anime  (Przeczytany 3679 razy)

Offline megirosa

  • Otaku
  • *****
  • Wiadomości: 1114
    • http://www.rose.bestanime.pl
Wasze początki zainteresowania anime
« dnia: 27 Lis 2008, 22:18:06 »
No właśnie, jak to się u was zaczęło? Kiedy w ogóle dowiedzieliście się o czymś takim jak anime i jak się w to dziwne hobby wciągneliście? :)
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez megirosa »

Offline yoruki

  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 585
    • http://yoruki69.deviantart.com
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Lis 2008, 22:22:49 »
Ja tak naprawdę to przez przypadek się wciągnęłam. Kiedyś oglądałam TV i włączyłam Hyper, akurat leciało Fushigi Yuugi, potem oglądałam codziennie. Potem niektóre anime oglądałam, niektóre nie. Dowiedziałam się wtedy, że wcześniej oglądałam już anime, ale nie miałam o tym pojęcia. Jak zobaczyłam FMA to wciągnęłam się też w mange.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez yoruki »

Offline Col. Frost

  • Moderator globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2649
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Lis 2008, 23:04:15 »
A takiego tematu już nie ma? W każdym razie jestem znany ze swoich pomyłek, to na wszelki wypadek się wypowiem ;-)
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Col. Frost »

Offline Archer

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1235
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Lis 2008, 14:34:42 »
Dawno dawno te...no dobra nie dawno, czyli jakieś 2 lata temu zacząłem się na poważnie interesować mangą i anime. Coś w głowie świtać zaczęło mi w połowie gimnazjum jak się dowiedziałem się od znajomego, że te bajki RTL 7 to anime i jest tego więcej. Później znajomy rzucił dwa hasła: "Love Hina" i "Hellsing". W kafejce zapytałem się wujka Google o Love Hina i dotarłem do pierwszego odcinka, obejrzałem fragment i bardzo mi się to spodobało. Jednak miałem na swojej drodze przeszkody. Po pierwsze nie miałem wtedy kompa, Hyper'a też nie miałem (i nie mam). Potem jak już kompa miałem to kolejną rzeczą której potrzebowałem to był internet na chacie, bo ściągając z kafejek puścił bym z torbami rodziców. Kolejną przeszkodą było to, że choć bym miał neta to nie wiedziałem skąd ściągać anime. Wiosną 2007 roku nastąpił przełom, znalazłem stronkę z anime i było tam Love Hina. Zacząłem to ściągać w szkole(dobre łącze) i codziennie szybciutko na chatę i do oglądania. Tak mi się to spodobało, że każdy odcinek widziałem po 3 razy. Potem przyszło Green Green. Z początku miałem trudności z oglądaniem, bo były angielskie napisy, ale im dalej w las tym mniej mi to przeszkadzało. Potem to ściągałem anime gdzie się tylko da (szkoła, biblioteka publiczna, kafejka, znajomi) i tak przeleciało ponad 30 pozycji dopóki sobie neta na chacie nie założyłem, ale to już inna historia. I to by było na tyle. Morał z tego taki, że obecnie nie mam zamiaru z tym kończyć.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Archer »
"Każdy sen, ten czarowny i piękny,
zbyt długo śniony zamienia się w koszmar.
A z takiego budzimy się z krzykiem."

A. Sapkowski

Offline Till

  • Senpai
  • ***
  • Wiadomości: 429
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Lis 2008, 15:03:21 »
jakies 7-8 miesiecy temu zobaczylem elfen lied... bo kumpel mi polecil no i wciagnalem sie bez reszty :)
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Till »
"Och, jakąż zagadką jest człowiek!...
I właśnie dlatego pewien myślący jegomość powiedział,
że lepiej go jebać niż usiłować zrozumieć."
D.A.F. de Sade

Offline hinata

  • Senpai
  • ***
  • Wiadomości: 466
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Lis 2008, 15:25:55 »
Ja przypadkiem trafiłam na Hypera. Jakiś rok temu to było, więc niezbyt dawno. Leciało akurat Tsubasa Chronicle. Spodobała mi sie grafika, więc zaczęłam codziennie oglądać, no i potem było FMA, Bleach itd. Nie miałam jeszcze kompa  mogłam tylko oglądac Hypera. W styczniu zakupiliśmy komputer i założyliśmy internet i zaczęłam se oglądac online (niestety nie mogę ściągać). No i oczywiście założyłam se tu konto. :mrgreen:
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez hinata »
keep your mind wide open....

Offline Ganossa

  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 815
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 28 Lis 2008, 16:07:19 »
Dawno., dawno temu  ;>
Gdzieś na początku 97 roku trafiłem u kuzyna na gazetkę która nazywała się Secret Serice jak ktoś jeszcze pamięta :roll:
Potem sam zacząłem kupować SS i jakoś tak się zaczęło.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Ganossa »
Veritatem dicam,quam nemo audebit prohibere
 

Offline CLBS

  • 0101
  • Moderator globalny
  • *****
  • Wiadomości: 1689
    • http://www.myspace.com/rapdar
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 28 Lis 2008, 16:31:13 »
Jakoś w zeszłoroczne wakacje zobaczyłem na hyperze bleacha. Nie puścili całego, więc sobie na necie znalazłem resztę. Potem to już poszło.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez CLBS »

Offline Helga

  • Chaos is Behind me
  • Moderator globalny
  • *****
  • Wiadomości: 1828
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 28 Lis 2008, 16:48:14 »
Słowo Anime dowiedziałem się 2 lata temu. Od ponad 15  lat w wiekszym czy mniejszym stopniu oglądałem. Sam zastanawiam czy animce są moim zainterysowaniem, bo na pewno nie zachowuje się jak normalny fan tegoż.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Helga »
It gets so lonely being evil
What I\'d do to see a smile
Even for a little while
And no one loves you when you\'re evil
I\'m lying through my teeth!
Your tears are all the company I need

Offline chii

  • Senpai
  • ***
  • Wiadomości: 411
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: 28 Lis 2008, 16:50:41 »
Wakacje jakieś dwa lata temu leciał Naruto na Jetixie. Tam było chyba z 10 pierwszych odcinków. Znalazłam resztę na stronie anime.wbijam.pl i tam dooglądałam. Później jakoś mnie wciągnęło i obejrzałam wszystko co było na tej stronie. Później przyszedł rok szkolny i w klasie kolega mnie zaraził. Tak naprawdę to dopiero wtedy zaczęłam się tym na serio interesować.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez chii »

Offline megirosa

  • Otaku
  • *****
  • Wiadomości: 1114
    • http://www.rose.bestanime.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: 28 Lis 2008, 16:52:42 »
Widzę, że Hyper ma tu duże zasługi w popularyzacji anime, również w moim przypadku :)

Swoje zainteresowanie anime zawdzięczam... X-Menom. Oglądałam tą bajke jak byłam mała, a w na początku gimnzjum uwidziała mi się powtórka xD Emitowali to o jakiejś późnej porze, w trakcie czekania skakałam sobie po kanałach, a tu Fushigi Yuugi :) Zakończenie odcinka wzbudziło we mnie ciekawość, a później starałam się to już regularnie oglądać, a później kolejne anime z Hypera. Później w Popcornie (tej gazetce) znalazłam artykuł o a&m i linki do stron o tej tematyce... No i się zaczeło :)
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez megirosa »

Offline yoruki

  • Sensei
  • ****
  • Wiadomości: 585
    • http://yoruki69.deviantart.com
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: 28 Lis 2008, 16:55:16 »
Cytat: "megumi_rose"
w trakcie czekania skakałam sobie po kanałach, a tu Fushigi Yuugi :) Zakończenie odcinka wzbudziło we mnie ciekawość, a później starałam się to już regularnie oglądać, a później kolejne anime z Hypera

Czyli tak samo jak w moim przypadku ^^
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez yoruki »

Offline Futabas

  • Otaku
  • *****
  • Wiadomości: 1155
(Bez tematu)
« Odpowiedź #12 dnia: 28 Lis 2008, 16:57:15 »
U mnie raczej dawno się zaczęło, bo miałam ok. 10-11 lat. Pewnego razu zobaczyłam w gazetę "Kawaii", a pokemoniasta okładka (wtedy właśnie był szał na pokemony) zachęciła mnie do zakupu. Wyczytałam tam, że te wszystkie DragonBalle, Slumpy, Pokemony, rycerze Zodiaku, Tsubasa etc. nazywa się "anime".
Zaczęłam rysowac masowo różne ludki. Niedługo potem zaczęli znowu puszczac na RTL7 Slayersów, Yaibę, MKR, Soul Hunter to sobie oglądałam. Wtedy tonami rysowałam jakieś głupie komiksy i w dodatku chyba zaraziłam tym pomysłem koleżankę, bo i z jej ręki gromada tego wyszła. Ze 2 lata później jeszcze na vivie dawali "Hellsing", "Noir", "Agent Aika" i chyba "Blue Submarine".
Jak miałam 13 lat to był już net w domu. Na początku ściągnęłam kinówkę Slayers ale czekałam na to ze dwa tygodnie, bo łącze było strasznie wolne. To sobie za dużo nie pooglądałam ale pościągałam jeszcze kilka odcinków z różnych serii ("Digi Charat", "Gravitation", "Chobits", "Risky Safety", cośtam może jeszcze i film "GItS").
Później były już szybsze łącza ale też za dużo nie oglądałam. Przypominam sobie, że widziałam wtedy "School Rumble", kilka odcinków "FMA", "Azumanga Daioh", kilka pierwszych odc "Bleach".
No i jak widac zostało mi do teraz >xD. Ale ostatnio niestety prawie anime nie oglądam.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Futabas »

Offline FurryThales

  • Otaku
  • *****
  • Wiadomości: 1601
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: 28 Lis 2008, 17:09:04 »
Czasów w których oglądałem anime na RTL 7, Polonii 1, Polsacie czy też TVN nie liczę, bo to było dzieciństwo i traktowałem to co oglądam za bajkę, nie anime :P. Takie "świadome" podejście zaczęło się po którymś z 1szych epków Bleacha, który akurat leciało na Hyperze, zainteresowało mnie to a dodatkowo okazało się że w klasie jeden z kumpli siedzi w tym już trochę czasu, więc wyjaśnił mi kilka rzeczy i podesłał linki gdzie mogę sobie obejrzeć kilka pozycji online. No i tak to się wszystko zaczęło, od tego czasu dzień w dzień oglądam chociaż kilka epków jakiejś serii :-)
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez FurryThales »

Offline Mruwka

  • Świeżak
  • *
  • Wiadomości: 92
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: 28 Lis 2008, 17:18:16 »
U mnie zaczęło się od anime puszczanych na RTL7, które oglądałam z koleżanką u niej w domu. później nadeszła era sailorek i super świnki, a później pokemonów. Jako że nie mam satelity w domu nie mogłam sobie oglądać Hypera i innych kanalów na których leciały akurat animei moim swoistym kompedium wiedzy było Kawaii. Z powodu braku możliwości i środków na pewien czas rozstałam się z hobby(od czasu do czasu jakaś manga mi wpadała w ręce tylko) ale niedawno miłość do anime i mangi wróciła ze zdwojoną siłą^^.
« Ostatnia zmiana: 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Mruwka »
człowieczeńtwo nie  polega na ciągłym przepraszaniu za to, że jest się człowiekiem; człowieczeńtwo oznacza życie bez poczucia winy za samego siebie. To właśnie jest Armageddon, bo według nauk chrześcijańkich, jeżeli odrzucisz istnienie boga i zaczniesz wierzyć w siebie, nastąpi koniec świata

 

Strona wygenerowana w 0.24 sekund z 21 zapytaniami.