No ja dla odmiany mam za dużo wolnego czasu - studia etc.
One Piece zdecydowanie wśród tasiemców zaj....ąłby pierwsze miejsce gdyby nie genialna seria
GINTAMA. Nie przeglądnąłem całego tematu ale nie trafiłem na ten tytuł, a IMO to najlepszy "tasiemiec". Genialna komedia, parodiująca dosłownie wszystko przetykana kilkoma kilku-odcinkowymi historiami - ciekawymi, przybliżającymi postacie i pozwalającymi zobaczyć w serii trochę głębii.
Jeśli macie trochę wolnego czasu spróbujcie zacząć - jestem pewien że wiele z Was się wciągnie.
A wracając do tych "zwykłych" tasiemców to jeśli tylko przełkniemy nieprzyjemną moim zdaniem kreskę pierwszych odcinków to One Piece rulez. Najciekawsza historia, najśmieszniejsze momenty jak i.... najbardziej poruszające momenty. Postacie nie "lvlują" co 5 odcinków a fabuła jest naprawdę spójna i ciekawa.
Drugie miejsce zajmuje chyba Bleach - mimo że ostatnio zchodzi na psy i nie przestaje się staczać.
Naruto jest świetne... do setnego odcinka. Niestety późniejsza masa fillerów byłą tragiczna. Shipuuden jest raz dobry raz kiepski, zależy od odcinka. Da sie oglądać ale bez szału.
Niemniej tasiemce moim zdaniem są w porządku. Od wakacji do wakacji siadam i oglądam te 60 odcinków które się nazbierały i mam z tym wcale dobrą zabawę więc nie narzekam.
Pozdrawiam
P.S. Magowie - jeśli Slayersów zaliczyć do tasiemców to zdecydowanie byli
